Ułatwienia dostępu

Przejdź do głównej treści
FOTOGRAF

FOTOGRAF

DRUKARZ OFFSETOWY

DRUKARZ OFFSETOWY

OPERATOR PROCESÓW INTROLIGATORSKICH

OPERATOR PROCESÓW INTROLIGATORSKICH

 TECHNIK FOTOGRAFII I MULTIMEDIÓW

TECHNIK FOTOGRAFII I MULTIMEDIÓW

TECHNIK GRAFIKI I POLIGRAFII CYFROWEJ

TECHNIK GRAFIKI I POLIGRAFII CYFROWEJ

TECHNIK PROCESÓW INTROLIGATORSKICH

TECHNIK PROCESÓW INTROLIGATORSKICH

TECHNIK REKLAMY

TECHNIK REKLAMY

160. rocznica urodzin Wacława Anczyca – założyciela naszej szkoły

 

Jakże rad jestem, że zamiast

drugorzędnym historykiem,

zostałem pierwszorzędnym drukarzem.

/Wacław Anczyc/

 

 

W lutym 2026 roku przypada 160. rocznica urodzin Wacława Anczyca – założyciela naszej szkoły. Warto z tej okazji przypomnieć osobę, bez której nie byłoby naszej szkoły.

 

Drukarz z konieczności i z serca

 

Wacław Zygmunt Anczyc to syn Tekli z Bryniarskich i znanego poety oraz dramatopisarza, Władysława Ludwika Anczyca. Urodził się 4 lutego 1866 roku w Warszawie. Był historykiem, działaczem społecznym i zawodowym, ale przede wszystkim drukarzem.

 

***

Całe życie Wacława Anczyca związane było z Krakowem. Był rocznym dzieckiem, kiedy rodzice przeprowadzili się do grodu Kraka, gdzie ojciec w 1875 roku kupił niedużą drukarnię przy ul. Starowiślnej 76, która wcześniej należała do Ludwika Gumplowicza. Zakład ten stał się początkiem firmy W. L. Anczyc i Sp. W roku 1876 przeniósł drukarnię na ul. Kanoniczą 125, następnie na Kanoniczą 9.

Wacław wcześnie został osierocony przez matkę. Miał zaledwie 11 lat, kiedy w 1877 roku zmarła Tekla Anczycowa w wieku 41 lat. Wówczas babka Zofia Bryniarska – teściowa Władysława Ludwika – przejęła prowadzenie domu Anczyców i starała się zastąpić dzieciom przedwcześnie zmarłą matkę. Po pięciu latach, w 1882 roku, zmarła i ona w wieku 63 lat. Rok później Wacław został osierocony przez ojca. Dotkliwie doświadczony przez los nastolatek musiał szybko dojrzeć i zaopiekować się młodszym bratem, 14-letnim Stanisławem i obłożnie chorym, prawie niewidomym dziadkiem, Józefem Bryniarskim oraz 82-letnią babką (ze strony ojca) Barbarą Anczycową z Hrehorowiczów.

 

Ukończył gimnazjum Nowodworskiego, to samo co jego ojciec. W roku 1883 zdał maturę.

Władysław Ludwik Anczyc, zagrożony ciężką, nieuleczalną chorobą, 7 marca 1883 roku napisał testament, w którym przekazał mu drukarnię i nakaz uczenia się drukarstwa. W testamencie wyznaczył na opiekunów nieletnich synów Wacława i Stanisława, swojego zięcia, Władysława Schmidta oraz przyjaciół, Roberta Wolffa i Gustawa Gebrthnera.

Po latach Wacław Anczyc o swojej młodości napisał: W roku 1883 zmarł mój ojciec, pozostawiając mnie 18-letniego bez środków, z długami i liczną rodziną. Spędzając dwa lata na Wydziale literackim uniwersytetu w Krakowie, pracowałem w naszej drukarni co rano jako zwykły uczeń drukarski. To było pierwszą podstawą mojej karjery drukarskiej. [...]

Miałem więc do wyboru albo zająć się zaniedbaną drukarnią, albo szukać innego chleba. Wybrałem drukarnię, bo innego wyjścia nie miałem..1

 

Wacław wyjechał do Lipska, by tam studiować drukarstwo. Kiedy w 1885 roku objął kierownictwo zakładu ojca, zaczął systematycznie go reorganizować i rozbudowywać. Zakupił nowe urządzenia. Zabiegał o przeniesienie drukarni do większego i przestronnego lokalu. W tym celu w latach 1888-1890 nabył zespół zabudowań klasztornych po dawnym zakonie OO. Zmartwychwstańców, mieszczący się na rogu ulic Straszewskiego i Zwierzynieckiej, gdzie umieścił drukarnię. Później przy ul. Zwierzynieckiej 2 wzniósł własny budynek, do którego przeniósł drukarnię ok. roku 1900. Zatrudniał wówczas prawie 90 pracowników, w tym 44 drukarzy. Miał też firmową introligatornię.

Bardzo dbał o podniesienie jakości oraz poziomu artystycznego wydawnictw. Do druku używał najlepszych farb i papierów – kredowego, satynowego, a nawet jedwabnego, który sprowadzał z Chin. Mimo wysokich kosztów, większość tekstów poddawana była aż 6–8-krotnej korekcie!

Troszczył się o los swoich pracowników. Był pierwszym w kraju pracodawcą, który w 1900 roku obniżył czas pracy drukarzy do 9 godzin dziennie, wprowadził płatne urlopy oraz wolne niedziele. Zadbał również o emerytury dla pracujących w jego firmie, wobec tego dobrowolnie wpłacał 50-procentowy dodatek do składek członków Towarzystwa Emerytalnego Drukarzy „Siła”.

 

***

Wybranką serca Wacława Anczyca była 18-letnia Waleria z Heggenbergerów. Pobrali się w 1892 roku. Anczyc był starszy od żony o 8 lat. Mieszkali przy ulicy Studenckiej 14, w bardzo dużym i przestronnym mieszkaniu na parterze kamienicy. Wychowali dwoje dzieci: Władysława i Zofię.

Syn przyszedł na świat w Krakowie 17 października 1894 roku. Później został filologiem, muzykiem i działaczem sportowym. Ukończył polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, a w 1920 uzyskał tytuł doktora, w latach 1924-1926 pracował w Bibliotece Jagiellońskiej, m.in. jako referent działu muzycznego. W Lipsku ukończył roczny kurs drukarstwa. Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej w roku 1920. W 1939 roku, jako oficer, wziął udział w kampanii wrześniowej. Był więziony w obozie w Starobielsku. Miał zaledwie 46 lat, kiedy został zamordowany przez Sowietów podczas zbrodni katyńskiej w 1940 roku.

Córka urodziła się 2 maja 1897 roku w Krakowie. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych i została znaną malarką.

 

***

 

Jako człowiek myślący perspektywicznie i mający na uwadze rozwój oraz podniesienie poziomu polskiego drukarstwa, w szerokim tego słowa znaczeniu, zabiegał o profesjonalne kształcenie towarzyszy sztuki drukarskiej. Dzięki jego usilnym staraniom najpierw w 1903 roku zorganizowano w Krakowie pierwszy kurs zawodowy dla uczniów drukarń i litografii, a pięć lat później, w 1908 roku, założył stałą szkołę drukarską, która wówczas miała długą i skomplikowaną nazwę – Uzupełniająca Zawodowa Szkoła Przemysłowa Gremium Stowarzyszenia Drukarzy i Litografów w Krakowie. Jej pierwsza siedziba znajdowała się przy ul. Loretańskiej 16.

Z dumą można go nazwać Ojcem naszej szkoły i to w dodatku pierwszej tego typu placówki na ziemiach polskich. Od 1909 do 1935 roku pełnił funkcję przewodniczącego Wydziału Szkolnego, systematycznie wzbogacał księgozbiór biblioteki o książki wydrukowane w jego zakładzie, uczestniczył w różnych uroczystościach szkolnych, przysłuchiwał się egzaminom zawodowym. Był dobroczyńcą i mecenasem naszej szkoły. Kiedy kłopoty zdrowotne nie pozwalały mu na czynny udział w życiu naszej placówki, wówczas zastępował go syn Władysław.

 

***

 

Wacław Anczyc był człowiekiem o wszechstronnych zainteresowaniach, bardzo aktywnym, udzielającym się w różnych dziedzinach życia. Zajmował się pracą społeczną, współpracował z Towarzystwem Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, był członkiem Koła Mieszczańskiego, Towarzystwa Muzycznego, Krajowego Związku Turystycznego, aktywnym działaczem Towarzystwa Miłośników Książek i Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.

Przez szereg lat był prezesem Gremium Stowarzyszenia Drukarzy i Litografów w Krakowie, był też radcą. Należał do Bractwa Kurkowego, wiąże się z tym niezwykła przygoda Pana Anczyca – otóż musiał... zabić smoka! A było to tak: z ZOO uciekł krokodyl, zagnieździł się nad Wisłą i pożerał gęsi, które pasły się w pobliżu rzeki. Przerażeni mieszkańcy Mogiły właśnie do Wacława Anczyca wysłali delegację, która go poprosiła o zabicie bestii.2 Wacław upolował gada i przewiózł go przez rogatki Krakowa jako prosię, bo ani krokodyl, ani smok nie figurował na liście towarów dozwolonych do wwozu...3 Ta ciekawa i zaskakująca historia rozegrała się w roku 1897.

Po zbadaniu okazu przez prof. Wierzejskiego, okazało się, że była to samica aligatora, mająca czterdzieści kilka lat. Wypchany okaz podarował Pan Anczyc gabinetowi zoologicznemu UJ. Do dzisiaj można go oglądać w Muzeum Biologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego przy ul. Ingardena 9.

 

Znał wiele sławnych osób: np. Helenę Modrzejewską, Adama Asnyka, Bolesława Prusa, Henryka Sienkiewicza. Był też zaprzyjaźniony z Kazimierzem Witkiewiczem, a nawet Zenonem Klemensiewiczem – patronem naszej szkoły.

Zajmował się nie tylko drukowaniem książek. Pisał drobne utwory oraz artykuły, najczęściej o tematyce dotyczącej drukarstwa i kultury w Polsce. Za zasługi dla drukarstwa został wyróżniony wieloma odznaczeniami na wystawach w Krakowie, Lwowie i Przemyślu. Odznaczono go Złotym Krzyżem Zasługi oraz Srebrnym Wawrzynem PAL. Natomiast z okazji jubileuszu 50-lecia pracy zawodowej krakowskie Towarzystwo Miłośników Książki, którego był członkiem, uhonorowało go orderem Białego Kruka.

 

Wacław Anczyc zmarł 27 września 1938 roku w Krakowie, w wieku 72 lat. Został pochowany na Cmentarzu Rakowickim.

 

 

opracowała

Anna Wnętrzak-Wnorowska

 

 

1 W. Anczyc, Moje wspomnienia z przeszłości dla moich przyjaciół, Kraków 1938, s. 6-8. W cytacie zostały zachowane ówczesne formy gramatyczne i stylistyczne oraz ortografia.

2 Zob. K. Kobylarczyk, Sagi krakowskie – „Jabłka spod jabłoni” (6) – Los pisany własna czcionką, [w:] Dziennik Polski 22 VI 2007, s. 33.

3 Tamże, s. 33.

Zespół Szkół Poligraficzno-Medialnych im. Zenona Klemensiewicza

os. Tysiąclecia 38, 31-610 Kraków

tel. 12-648-49-03
fax 12-649-91-55 w. 11

e-mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

MAPKA – Tu jesteśmy

FB